No i wysyp advertów z okazji Super Bowl nastąpił...
Jak się można bylo spodziewać, najwiekszą kasę na reklamy w trakcie amerykańskiego święta jajowatej piłki wyłożyli producenci zabawek i używek dla facetów - brandy samochodowe i browary. Ponieważ kryzys motoryzacyjny w USA raczej się skończył i GM nie będzie jednak produkował proszku do prania, reklamy marek samochodowych zdominowały Super Bowl. Według wyliczeń agencji ratingowej Nielsen, wydatki na kampanie reklamowe koncernów samochodowych podwoiły się w stosunku do poprzedniego roku, a średnia cena 30 sekundowego spotu w trakcie SB wynosiła lekko ponad 3 miliony dolarów... Drogo? ...no nie tanio, ale biorąc pod uwagę, ze dzięki spotowi "Wild Ride" Chevy dotarł do 119.000.000 widzów...
Hmmm, jak to mówi slogan Chevrlotea "Chevy runs deep"...
W tym roku Chevrolet zamiast fantazyjnej nauczycielki postanowił zabawić się w apokalipsę i motywy kosmiczne. Co ciekawe w reklamie Silverado mamy rozbity statek kosmiczny, a tymczasem w reklamie Chevroleta Volt żywych kosmitów. Hmmm, "looks like they made it too":)
A oto i ocaleni kosmici:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz